Polish (Poland)
8-02-2012, 5:44

Insurance Monitoring and Risk Management Institute


was created so to conduct research and experimental development, implementation and popularization works, including the issues of the insurance market and of risk management for companies, institutions, local government units and other entities as well.


We invite you to get acquainted with the Institute’s scope of activity and to start a mutual cooperation.

Przedawnienie roszczeń wobec ubezpieczyciela
There are no translations available.

Ostatnie zmiany przepisów kodeksu cywilnego dotyczące przedawnienia roszczeń wobec zakładów ubezpieczeń ocenić należy jako krok w dobrym kierunku; interesy poszkodowanych są bowiem zdecydowanie lepiej chronione.

Roszczenia z umów ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. O ile ów trzyletni termin nie stanowi novum w odniesieniu do stanu prawnego obowiązującego do sierpnia 2007r., o tyle - zmieniony został termin początku biegu przedawnienia. Przed nowelizacją – bieg przedawnienia rozpoczynał się od dnia, w którym wystąpiło zdarzenie objęte ubezpieczeniem. Paradoks polegał na tym, że przedawnienie mogło rozpocząć swój bieg przed wymagalnością roszczenia. Rozwiązanie to kłóciło się z ogólną ideą przedawnienia roszczeń [art. 120 k.c.], z której jasno wynika, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Uregulowanie art. 819 § 2 k.c. godziło w sytuację podmiotów uprawnionych z umów ubezpieczenia. Zachwiana tym samym była równowaga kontraktowa – roszczenia zakładu ubezpieczeń wobec ubezpieczającego o niezapłaconą składkę przedawniało się bowiem według ogólnych reguł kodeksu cywilnego [bieg przedawnienia rozpoczynał się dopiero wtedy, gdy roszczenie było wymagalne], zaś roszczenia ubezpieczonego wobec silniejszej strony stosunku ubezpieczenia - profesjonalisty rynku ubezpieczeń – przedawniały się na zdecydowanie gorszych zasadach. Można się jedynie dziwić, że pomimo licznych krytycznych głosów doktryny – ustawodawca dziesiątki lat akceptował taki stan rzeczy.

Teraz - obliczając termin przedawnienia roszczeń z umów ubezpieczenia, kierujemy się już ogólnymi regułami kodeksu cywilnego dotyczącymi początku okresu przedawnienia.

Odrębnym regułom były i są poddane roszczenia podnoszone wobec ubezpieczyciela w ramach umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Te bowiem przedawniają się z upływem terminu przewidzianego dla danego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności cywilnej za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym lub wynikłą z niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania.

W odniesieniu do przedawnienia roszczeń o naprawienie szkód wyrządzonych czynem niedozwolonym, ustawodawca zdecydował się na uchylenie art. 442 k.c. regulującego te kwestie, a nowe ustalenia w tym zakresie wprowadził artykułem 442 ¹ k.c. Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, podstawowym terminem przedawnienia jest okres 3-letni liczony od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia [termin a tempore scientiae]. Konieczność spełnienia tych dwóch warunków – mogłaby zapewniać, że negatywne skutki przedawnienia nie będą dotykały poszkodowanego [o ile zdecydowałby się na dochodzenie roszczeń] – gdyby nie wprowadzone w art. 442 ¹ § 1 zdanie drugie k.c. zastrzeżenie, że w każdym wypadku – roszczenie przedawniać się będzie z upływem 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę [termin a tempore facti]. Potrzeba stabilizacji stosunków prawnych wzięła więc górę nad ochroną interesów poszkodowanych.

Termin a tempore facti ustawodawca zdecydował się wydłużyć do lat 20-stu w odniesieniu do szkód, które wynikły ze zbrodni lub występku [art. 442¹ § 2 k.c.]. Takie rozwiązanie wprawdzie ogranicza ilość przypadków pozbawionych ochrony prawnej, ale ich nie eliminuje. Skutki niektórych czynów mogą ujawniać się czasem nawet po kilkudziesięciu latach. W tym kontekście pozytywnie należy ocenić regulacje § 3 omawianego artykułu, zgodnie z którym szkody na osobie przedawniają się z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie odpowiedzialnej za jej naprawienie. Przy takim bowiem zapisie – nawet gdy szkoda ujawni się po wielu latach od działania sprawczego [np. zarażenie wirusem HIV, neurologiczne konsekwencje wypadku drogowego] – poszkodowany nie będzie pozbawiony możliwości skutecznego dochodzenia swych roszczeń. Bieg terminu przedawnienia rozpocznie się bowiem dopiero, gdy szkoda się ujawni, a poszkodowany poweźmie wiadomość o podmiocie, który zobligowany jest szkodę pokryć [nawet gdyby nastąpiło to po upływie 20 lat od popełnienia zbrodni czy występku]. Wprawdzie niektórzy przedstawiciele doktryny opowiadają się za jednolitymi regułami przedawnienia – bez względu na to czy roszczenia dotyczą szkód w dobrach majątkowych poszkodowanego, czy szkód polegających na uszkodzeniu ciała, wywołaniu rozstroju zdrowia – wydaje się jednak, że szkody na osobie [często wiążące się z cierpieniem, nieodwracalnym charakterem uszkodzeń ciała, itp.] powinny zasługiwać na odmienne - bardziej restrykcyjne z punktu widzenia ochrony praw poszkodowanych - zasady. Rozwiązanie takie nie jest specyfiką polskiego systemu prawa cywilnego; co więcej np. w Niemczech obowiązuje 30-letni termin przedawnienia roszczeń wynikłych z naruszenia zdrowia, życia albo wolności. Prawo austriackie także przewiduje 30-letni termin przedawnienia, a w stosunku do roszczeń wobec Skarbu Państwa i Kościoła – okres ten wynosi lat 40.

 

 

 


 
 

Search

2009 © Instytut Monitorowania Ubezpieczeń i Zarządzania Ryzykiem - Wszelkie prawa zastrzeżone. Developer: EysmontMedia