| Przedawnienie roszczeń wobec ubezpieczyciela |
|
There are no translations available. Ostatnie zmiany przepisów kodeksu cywilnego dotyczące przedawnienia roszczeń wobec zakładów ubezpieczeń ocenić należy jako krok w dobrym kierunku; interesy poszkodowanych są bowiem zdecydowanie lepiej chronione. Roszczenia z umów ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. O ile ów trzyletni termin nie stanowi novum w odniesieniu do stanu prawnego obowiązującego do sierpnia 2007r., o tyle - zmieniony został termin początku biegu przedawnienia. Przed nowelizacją – bieg przedawnienia rozpoczynał się od dnia, w którym wystąpiło zdarzenie objęte ubezpieczeniem. Paradoks polegał na tym, że przedawnienie mogło rozpocząć swój bieg przed wymagalnością roszczenia. Rozwiązanie to kłóciło się z ogólną ideą przedawnienia roszczeń [art. 120 k.c.], z której jasno wynika, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Uregulowanie art. 819 § 2 k.c. godziło w sytuację podmiotów uprawnionych z umów ubezpieczenia. Zachwiana tym samym była równowaga kontraktowa – roszczenia zakładu ubezpieczeń wobec ubezpieczającego o niezapłaconą składkę przedawniało się bowiem według ogólnych reguł kodeksu cywilnego [bieg przedawnienia rozpoczynał się dopiero wtedy, gdy roszczenie było wymagalne], zaś roszczenia ubezpieczonego wobec silniejszej strony stosunku ubezpieczenia - profesjonalisty rynku ubezpieczeń – przedawniały się na zdecydowanie gorszych zasadach. Można się jedynie dziwić, że pomimo licznych krytycznych głosów doktryny – ustawodawca dziesiątki lat akceptował taki stan rzeczy. Teraz - obliczając termin przedawnienia roszczeń z umów ubezpieczenia, kierujemy się już ogólnymi regułami kodeksu cywilnego dotyczącymi początku okresu przedawnienia. Odrębnym regułom były i są poddane roszczenia podnoszone wobec ubezpieczyciela w ramach umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Te bowiem przedawniają się z upływem terminu przewidzianego dla danego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności cywilnej za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym lub wynikłą z niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania. W odniesieniu do przedawnienia roszczeń o naprawienie szkód wyrządzonych czynem niedozwolonym, ustawodawca zdecydował się na uchylenie art. 442 k.c. regulującego te kwestie, a nowe ustalenia w tym zakresie wprowadził artykułem 442 ¹ k.c. Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, podstawowym terminem przedawnienia jest okres 3-letni liczony od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia [termin a tempore scientiae]. Konieczność spełnienia tych dwóch warunków – mogłaby zapewniać, że negatywne skutki przedawnienia nie będą dotykały poszkodowanego [o ile zdecydowałby się na dochodzenie roszczeń] – gdyby nie wprowadzone w art. 442 ¹ § 1 zdanie drugie k.c. zastrzeżenie, że w każdym wypadku – roszczenie przedawniać się będzie z upływem 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę [termin a tempore facti]. Potrzeba stabilizacji stosunków prawnych wzięła więc górę nad ochroną interesów poszkodowanych. Termin a tempore facti ustawodawca zdecydował się wydłużyć do lat 20-stu w odniesieniu do szkód, które wynikły ze zbrodni lub występku [art. 442¹ § 2 k.c.]. Takie rozwiązanie wprawdzie ogranicza ilość przypadków pozbawionych ochrony prawnej, ale ich nie eliminuje. Skutki niektórych czynów mogą ujawniać się czasem nawet po kilkudziesięciu latach. W tym kontekście pozytywnie należy ocenić regulacje § 3 omawianego artykułu, zgodnie z którym szkody na osobie przedawniają się z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie odpowiedzialnej za jej naprawienie. Przy takim bowiem zapisie – nawet gdy szkoda ujawni się po wielu latach od działania sprawczego [np. zarażenie wirusem HIV, neurologiczne konsekwencje wypadku drogowego] – poszkodowany nie będzie pozbawiony możliwości skutecznego dochodzenia swych roszczeń. Bieg terminu przedawnienia rozpocznie się bowiem dopiero, gdy szkoda się ujawni, a poszkodowany poweźmie wiadomość o podmiocie, który zobligowany jest szkodę pokryć [nawet gdyby nastąpiło to po upływie 20 lat od popełnienia zbrodni czy występku]. Wprawdzie niektórzy przedstawiciele doktryny opowiadają się za jednolitymi regułami przedawnienia – bez względu na to czy roszczenia dotyczą szkód w dobrach majątkowych poszkodowanego, czy szkód polegających na uszkodzeniu ciała, wywołaniu rozstroju zdrowia – wydaje się jednak, że szkody na osobie [często wiążące się z cierpieniem, nieodwracalnym charakterem uszkodzeń ciała, itp.] powinny zasługiwać na odmienne - bardziej restrykcyjne z punktu widzenia ochrony praw poszkodowanych - zasady. Rozwiązanie takie nie jest specyfiką polskiego systemu prawa cywilnego; co więcej np. w Niemczech obowiązuje 30-letni termin przedawnienia roszczeń wynikłych z naruszenia zdrowia, życia albo wolności. Prawo austriackie także przewiduje 30-letni termin przedawnienia, a w stosunku do roszczeń wobec Skarbu Państwa i Kościoła – okres ten wynosi lat 40.
|